Jesteś tutaj: Kibicowska relacja z meczu Apator Toruń - Stal Gorzów (26.08.2018)

Kibicowska relacja z meczu Apator Toruń - Stal Gorzów (26.08.2018)

Na ostatni wyjazd rundy zasadniczej sezonu żużlowego 2018, który przypadał nam w Toruniu, wybraliśmy się małym autokarem kumatego składu. Pod stadionem byliśmy około 50 minut przed rozpoczęciem meczu. Tym razem o dziwo klub z Torunia i policja nie robili żadnych problemów z wniesieniem naszego ekwipunku typu bęben, megafon i transparenty na sektor. Zanim weszliśmy na sektor, Apator zbiera się u siebie w ok. 20 osób i coś tam wykrzykują. My natomiast po wejściu na sektor korzystając z okazji, gdy stadion świecił jeszcze pustkami, odpowiadamy tym samym co Apator a więc urządziliśmy sobie mały "trening" dopingu przed samym spotkaniem przy okazji "pozdrawiając" gospodarzy. Łącznie wszystkich kibiców Stali na sektorze ok. 90 osób. Na sektorze do czwartego wyścigu wisiał transparent "Ś.P. T.JĘDRZEJAK" upamiętniający zmarłego ponad tydzień przed meczem żużlowca. Transparent zawisł dopiero na meczu w Toruniu, ponieważ w niedzielę 19 sierpnia Stal nie jechała meczu ligowego. Po czwartym wyścigu, transparent został zdjęty a na jego miejsce zawisł malowany transparent "STALOWCY". Przez większą część meczu prowadzimy rwany doping z przerwami. Byliśmy słyszalni głównie w momentach przerw w dopingu Apatora oraz grania muzyki. Oczywiście nie obyło się bez obustronnych bluzgów również w trakcie samego meczu. Po meczu mimo wysokiej porażki na torze, zawodnicy przychodzą pod nasz sektor gdzie dziękują nam za przybycie a my motywujemy ich do jeszcze lepszej jazdy. Do Gorzowa dojeżdżamy przed godziną 3 w nocy. W obie strony droga z ogonem.